Od komercyjnego rynku do czystej praktyki. Moja droga i zasady Szkoły Nalu

Rozmiar tekstu: |

Przez długi czas funkcjonowałem w rzeczywistości komercyjnej. Oferowałem płatne usługi, kierując się prostą chęcią bycia uczciwym na zasadach gospodarczych – chciałem być otwarty na rynek i na każdego klienta. Wydawało mi się, że to właściwa droga. Jednak sama kwestia ceny oraz rynkowe mechanizmy sprawiały, że przyjmowałem do współpracy właściwie każdego. Niestety, osób zupełnie niepasujących do mojego projektu i do mojej osoby jest bardzo wiele. Natknąłem się na nie wielokrotnie i nie były to ani przyjemne, ani mądre doświadczenia.

Długo i boleśnie dochodziłem do prawdy, że taka wiedza w ogóle nie powinna znajdować się na rynku komercyjnym. Dziś decyzja jest już podjęta: nie ma mnie na rynku. Jestem w szamanizmie.

To podejście definiuje fundamenty Szkoły Nalu. Wiedzę Nalu – czyli moje osobiste doświadczenia i umiejętności – będę przekazywał wyłącznie osobom, które są ze mną odpowiednio ustawione. Gdy ktoś się ze mną skontaktuje, sam dowiaduję się, czy dana osoba odpowiada temu projektowi. Dokonuję tego poprzez bezpośredni odczyt telepatyczny. Chcę to wyraźnie podkreślić: to nie jest metafora ani przenośnia. Chodzi o rzeczywisty odczyt telepatyczny – tak to nazywam i na tym opieram selekcję.

Z drugiej strony chcę zaznaczyć, że tak naprawdę nie muszę uczyć nikogo z zewnątrz od podstaw. Aby rozwijać się w pracy z praną i czakrami, wystarczy sięgnąć po sprawdzone praktyki Tsalung z tradycji Bön. Kluczem do sukcesu jest jednak odarcie ich ze zbędnych, zewnętrznych naleciałości.

Tradycyjny przekaz Bön obudowany jest wieloma elementami rytualnymi i filozoficznymi. Jeśli chcecie doświadczyć czystej pracy z energią, odradzam ich stosowanie:

1. Rezygnacja z wizualizacji kanałów: Podczas ćwiczeń nie wizualizujemy kanałów pranicznych – ani głównego, ani bocznych (niebieskiego, białego i czerwonego).
2. Czysty oddech bez wyobrażeń: Podczas oczyszczania kanałów wykonujemy wyłącznie same oddechy, dokładnie według techniki. Nie wyobrażamy sobie żadnego światła – ani przy wdechu, ani przy wydechu.
3. Praca z czakrami i ruchem Tsalung: Stosując ruchy Tsalung oraz pracując z czakrami, nie wyobrażamy sobie, że one cokolwiek robią, że się otwierają czy że płynie przez nie energia. Nie wprowadzamy żadnych świateł w te miejsca. Utrzymujemy wyłącznie samą, czystą uwagę.
4. Pominięcie rytuałów i modlitw: Całkowicie pomijamy tradycyjne elementy rozpoczęcia od Guru Jogi (wyobrażania sobie nauczyciela) oraz końcowego poświęcenia zasług. Odradzam również stosowanie modlitwy Trzech Schronień. Tego typu praktyki zbyt mocno wchodzą w specyficzną logikę, ontologię i metafizykę buddyzmu Bön oraz w abstrakcyjne obszary filozoficzne, które nie są nam potrzebne.

Praktyki Tsalung wykonywane bez tych wszystkich nakładanych elementów dają czyste, bezpośrednie doświadczenie pięciu pran żywiołów. To właśnie w tej czystej formie leży prawdziwa siła, która pozwala na autentyczny i głęboki rozwój wewnętrzny.


Opublikowano

w

przez

Tagi:

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostrzeżenie o treściach

Ta strona internetowa dotyczy szamanizmu i zawiera materiały ezoteryczne, które są przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.

Czy masz ukończone 18 lat?

⇧ ⇩