Huna posiada wiele różnych metod samouzdrawiania i uzdrawiania. Jedna z nich nazywa się "tiki" i właśnie przedstawiam Ci pewien jej wariant.

Możesz spróbować pomóc sobie samodzielnie. Skuteczność wymaga odpowiedniego doświadczenia, ale z góry nie mogę zakładać, że nie dysponujesz nim na tyle, żeby coś mogło zostać w Twoim życiu ruszone.

Za pomocą tiki możesz pracować z DOWOLNYM problemem i celem.

  1. Przyjmij wygodną pozycję ciała.
  2. Wyobraź sobie w swoim pępku punkt jasnego światła, który łączy Cię z dobrocią, miłością, uzdrowieniem.
  3. Oddychaj głęboko koncentrując się na odczuciu światła - podczas wdechu jest go coraz więcej, podczas wydechu jest bardziej intensywne. Na ogół wystarczy kilkanaście oddechów. Myśli, wyobrażaj sobie w trakcie tego, że światła przybywa i wypełniwszy stopniowo Twoje ciało, przeniosło się na otaczającą Cię aurę.
  4. Wykonaj z dłoni miseczkę i umieść przed sobą na wysokości pasa.
  5. Wyobraź sobie, że w miseczce pojawia się kula jasnego światła - składa się z tego samego światła, którym się otaczałeś.
  6. W miseczce wizualizuj swój cel, np. siebie samego jako zdrowego, radosnego, wolnego od danej przypadłości. Tutaj możesz pracować dla DOWOLNEGO celu i problemu (np. w sferze finansów, związku). Wyobrażenia nie muszą być bardzo szczegółowe, liczy się intencja.
  7. Kiedy poczujesz, że doświadczenie przestało być świeże podnieć miseczkę z kulą do poziomu ust, dmuchnij i wyobraź sobie, że kula rozpuściła się w przestrzeni. Możesz wypowiedzieć po tym hawajskie "amama", czy znaczy "stało się" albo użyć innej formuły.
  8. Powtarzaj ćwiczenie tyle razy dziennie, ile uznasz za stosowne (ćwicz się w słuchaniu intuicji). 

Jeżeli uznasz, że sam nie poradzisz sobie z trudnością, praktyka kosztuje zbyt wiele stresu i czujesz się zbyt niepewnie, zapraszam do współpracy - możesz zgłosić się do mnie na sesję.