Ktoś może zastanawiać się czym różni się Huna od innych metod uzdrawiania oferowanych na miejscu i na odległość. Dlaczego mieliby wybrać akurat tę metodę, a nie inną.

Huna według tego, co o niej wiem z wieloletniej pracy tak nad sobą, jak z innymi nie pozostawia efektów ubocznych w postaci przekazu cech i skłonności osobowości uzdrowiciela. Niestety, ale liczne metody, w tym bioenergoterapia (nie wiem tylko czy każda jej forma) czegoś takiego dokonują.

Każda metoda uzdrowicielska ma różne ograniczenia, techniki są różne i nie stanowią odpowiedzi na każdy problem. W Hunie otwarcie o tym mówimy, że na szczyt góry wiedzie wiele ścieżek. Nie należy porzucać opieki lekarza i innych, sprawdzonych sposobów - niestety niektórzy posługujący się różnymi systemami uważają, że ich sposób jest najlepszy lub jedyny.

Każdy jest inaczej uwarunkowany i powinno się dobierać metodę odpowiednio do osoby i sytuacji. Fakt, że można oddziaływać pewnymi standardowymi sposobami, lecz bywa, że będą one niedostateczne. W istocie uzdrawia świadomość, technika jest tylko jej narzędziem. Wielu specjalistów od innych metod uznaje technikę za istotniejszą od świadomości.

Uzdrawianie nie jest mechaniczne i przebiega inaczej u każdego, jest to spotkanie indywidualnych osób - uzdrowiciela i uzdrawianego. Nie każdemu można pomóc zawsze, wszędzie i w ten sam sposób. Gdy otworzymy niektóre pisma ezoteryczne to rzucą nam się w oczy takie hasła, jak "uzdrawia wszystkie choroby", "uzdrawia nowotwory". Owszem, można osiągnąć zdumiewająće efekty, ale nie w sposób fabryczny. Tak naprawdę nie wiemy jak potoczy się sesja. Oczywiście to, że metody są pozytywne, że zostały sprawdzone przez tysiące ludzi jako przede wszystkim nieszkodliwe dają nam moralne prawo, żeby podejmować się prób uzdrowienia, ale będą to zawsze próby. Człowieka nie można traktować jak samochodu lub innego sprzętu. Nie każda szkoła uzdrawiania w ten właśnie sposób podchodzi do sztuki uzdrowicielskiej.

Huna nie miesza się z naiwnymi formami okultyzmu, nie mówi o klątwach, "złych oczach", demonach i całej serii zabobonów. Jest rzemiosłem bardzo racjonalnym, opartym o poznanie bezpośrednie i odpowiadającym realiom. Ktoś, kto kojarzy Hunę z tymi rzeczami, opiera się na przekazach M. F. Longa, który nie był szamanem, nie otrzymał wykształcenia w rodzinie hawajskiej i na dobrą sprawę niczego nie wiedział, powtarzał tylko różne mity, opowieści, łącząc to z chrześcijaństwem czy ruchem teozoficznym, New Age. Huna jest niedogmatyczna, podczas gdy wielu nawet bioenergoterapeutów, którzy powołują się na quasi(pseudo)-naukowy charakter psychotroniki, bioenergoterapii oferują cały wachlarz pojęć i metod rodem z książek horrorystycznych lub fantasy (elfy, wróżki, krasnoludki, upiory itd.).

Huna jest dla każdego. Każdy może się jej nauczyć i ją stosować (każdy = człowiek o względnie normalnych warunkach życiowych i duchowych). Niektórzy w innych systemach mówią o tym, że potrzebny jest wybitny talent, powołanie czy namaszczenie od Boga.

Huna jest wolna od dogmatóów, zabobonów, założeń filozoficznych, to czysta pragmatyka. Mam na myśli Hunę Kahili środowiska Aloha International, którą promuję jako uczestnik Projektu Aloha.