Postrzeganie energetyczne na odległość jest faktem. Stosuję je przy swojej pracy. Co takiego widać? Oczywiście nie jakieś szczegóły z życia, choć bywa i tak, że pewne wydarzenia, czynności da się rozpoznać.

Widzi się stan ciała energetycznego, czakr, narządów. Kiedy przekazuję energię widzę, jak dany narząd przyjmuje ją, reaguje dana czakra, zmienia się to i tamto.

Prowadzę notatki dla klientów, dostępne po zalogowaniu na stronie (konto tworzę za ich zgodą i po zamówieniu).

Klient ma wgląd w to, co się najbardziej przejawia - bo skutki są szersze, niż to, co widać, notuję tylko najbardziej zauważalne zjawiska.

Czakry istnieją naprawdę i są zarazem zmysłami poznania, jak i działania. Czakry są właściwie tajemnicą życia, czyli połączenia pomiędzy jaźnią a ciałem.

Czakry mają swoje barwy główne i inne, wszystko to widać w trakcie sesji. Czasami uwaga przykuwa się do zjawisk świetlnych, czasami istotniejsze okazują się zmiany psychiczne, głębsze.

Nie działa się jednak na oślep. Kiedy pracuję wiem, że efekty będą widoczne. Nie zawsze od razu, ale proces regeneracji rozpoczął się. Człowiek zdrowieje, ciało uzdrawia się samo. A klienci potwierdzają, że opis i to, co odczuwali, zgadzają się (nie zawsze coś czują czy widzą, ale to nie zmienia efektywności).

Z tego wszystkiego da się zrobić naukę - medycynę naukową (medycynę psioniczną). To naprawdę fascynujące, choć, ponieważ dla mnie jest to od lat codzienność, przeszedłem nad tym do porządku dziennego. To fascynujące, ale i normalne, najzwyklejsze w świecie: czakry, ciało energetyczne, fantomowe repliki narządów, postrzeganie na odległość, uzdrawianie, telepatia.