Po kontakcie i realizacji zamówienia nie robisz nic specjalnego. Pracuję ja. Ty się relaksujesz, tzn. nie robisz nic.

Jeżeli wykonujesz jakieś ćwiczenia energetyczne, medytujesz, stosujesz samouzdrawianie powiedz mi, jako że niektóre działania mogą powodować zaburzenia i utrudniać skuteczność - przykład: działam na czakrę podstawy a Ty dodatkowo ją wzmacniasz np. jakąś wizualizacją; możesz w ten sposób usuwać skutki albo blokować.

W trakcie sesji publikuję notatki, które dostępne są po zalogowaniu w Strefie Klienta. Na ogół robię to do 12:00, więc po 12:00 możesz już znaleźć te informacje. Bywa, że w weekend robię dzień wolnego w związku z notowaniem albo umieszczam informacje później - miej to na uwadze, gdybyś nic nie znalazł.

Możesz zadawać dowolne pytania, tylko proszę Cię o niepytanie o przebieg sesji, jako że po to wymyśliłem notatki - sesja w trakcie wygląda jak teren budowy, wiele "bałaganu", Ty też możesz nie czuć i nie widzieć wszystkiego od razu. Gdyby jednak pojawiły się jakieś wątpliwości lub coś zaciekawiło, pisz proszę, z chęcią odpowiem - nie tylko jeśli chodzi o tematykę sesji.

Telefon otrzymują na ogół tylko stali Klienci. Z doświadczenia wiem jak wiele czasu marnuje się na rozmowy, a chodzi zarówno o Klientów realnych, jak i potencjalnych. Oszczędźmy sobie tego, kontaktujmy się przez email (Allegro robi to bardzo skutecznie) - odbieram go często, na smartfonie, tablecie, poza domem.

Po sesji nie wysyłam podsumowań, jak dawniej, masz podsumowanie w postaci notatek. Czekam jednak na Twoją inicjatywę. Z notatek wiesz że sesja przebiegła i się zakończyła oraz jakie zmiany zaszły z mojego punktu widzenia. Podsumowanie jest zbędne, bo zabiera nam czas i stanowi złożenie i tak tego, co wiadome ze Strefy Klienta. Niemniej pisz, doptuj się jeśli chcesz wiedzieć coś jeszcze.

Czasami powiem, że sugeruję popracować jeszcze, np. za tydzień, miesiąc, nie ignoruj tego, proszę. Nigdy nie naciskam, nie naciągam, ale mam obowiązek moralny podać informację, że widzę jeszcze potrzebę pracy. To działa.

Przypomniała mi się pewna Klientka z Anglii. Miała cysty na piersiach i powiedziałem jej, że chyba 4 przekazy powinny być zrobione, ale ona zamówiła 2. Zrobiliśmy, lecz potem, ucieszona, że cysty znikły, zaniechała kontynuacji. Po jakimś czasie znowu się pojawiły. Przypomniałem jej, że mówiłem o 4 przekazach, wzięła kolejne. Cysty znikły i mam nadzieję, że na stałe, już potem się ze mną nie kontaktowała, w każdym razie w tym temacie (nie pamiętam czy w ogóle, nie prowadziłem ewidencji, to było chyba przed Muninem Szamanem).

Moje sugestie nie są przypadkowe, płyną z wglądu.

Możesz zgłaszać się do mnie wielokrotnie, zależy to od Ciebie. Zawsze można coś znaleźć, z czym można popacować, coś wzmocnić. Intuicja ciągle coś podpowiada.

Nie mówię konkretnie o której godzinie będę pracował, bo to uciążliwe i dla mnie, i dla Klienta. Poza tym niektórzy mogą czuć pokusę, by "pomagać" (w rzeczwistości przeszkadzać) ćwicząc coś, co zablokuje efekty.

Zgłosiłeś się, wyraziłeś zgodę, podświadomość się otworzyła i to wystarczy. Reszta należy do mnie.

W nagłych wypadkach działam, rzecz jasna, natychmiast. Napisz wtedy w mailu nagłówek PILNE (choć sam ocenię potem, czy rzeczywiście tytuł wiadomości odpowiada treści, również kierując się wglądem).

Nie ingeruję w Twoją relację z lekarzem, nie staję jej na drodze. Nie wtrącam się w to, to nie moja sprawa. Ja robię tylko swoje. Radzę z pomocy lekarskiej nie rezygnować, podobnie z metod komplementarnych (chyba, że jest to inne uzdrawianie - powiedz mi o tym).

Często udzielam porad w zakresie innych metod medycyny naturalnej (ach, jak ja tego określenia "naturalna" nie lubię, bo jakże blisko od "natury" do "naturyzmu" i innych patologii!), radzę potraktować je poważnie, choć pamiętaj, nie jestem wyrocznią. Wszystko sugeruję przyjmować krytycznie.

Zgłoszenie się do mnie wiąże się z zaufaniem, i to wielkim - dajesz mi nie tylko pieniądze, ale i swoje ciało energetyczne, w pewnym sensie swoje zdrowie i życie. Z góry dziękuję i podziwiam odwagę. Pamiętaj, że stosuję zasadniczo wiedzę Huny. To nie są moje wynalazki, wiedza ta została sprawdzona i jest sprawdzana nadal przez wiele tysięcy osób związanych z Aloha International, organizacją założoną w 1973 roku. Jak dotąd istnieje ona i działa, książki i warsztaty Serge'a oraz innych nauczycieli znane są na całym świecie. Ta wiedza przeszła próbę czasu, rozwija się i adaptuje.

Oczywiście stosuję metody Huny na własną odpowiedzialność, tak jak Klient na własną odpowiedzialność się do mnie zgłasza. Obiecuję mu dyskrecję, tajemnicę zawodową, rzetelność, uczciwość, szczerość i życzliwość.

W trakcie sesji możesz mieć różne odczucia - zimno, ciepło, chłód, możesz zacząć widzieć ciało energetyczne, czakry, przejawiać np. telepatię, Twój stan może się też chwilowo pogorszyć - ma to związek z oczyszczaniem ciała z toksyn, z uruchamianiem przyblokownanych narządów. Niektórzy Klienci donosili, że czuli się, jakby przejechał po nich pociąg, ale dzieje się to bardzo rzadko, w przypadku długotrwałych blokad.

Piszę blokad - dla mnie nie ma ludzi chorych, są tylko poblokowani energetyczne i mentalnie, czyli zestresowani.

Huna głosi, że istotą choroby jest napięcie, a istotą uzdrawiania jego uwalnianie.

Gdyby coś Cię niepokoiło, napisz.

Dodam, że najcenniejszy skutek, jakim Klienci dzielą się ze mną w trakcie sesji czy po, to ten, że doświadczają powrotu do samych siebie. To najbardziej przekonuje mnie co do Huny, że nie wyobcowuje, jak wiele metod, w tym bioenergoterapii, ale pozwala się odnaleźć.

Albowiem cóż pomoże człowiekowi, choćby wszystek świat pozyskał, a na duszy swojej szkodował? Albo co za zamianę da człowiek za duszę swoję? (Biblia Gdańska, Mat. 16:26)*

Dodam, że nie promuję religii chrześcijańskiej, cytuję Biblię jako literaturę, oficjalnie od dawna nie jestem wyznania chrześcijańskego  (apostazja)