Kiedy mówi się o uzdrawianiu i przywołuje określenia obszaru Huny w bardzo wielu ludziach powstaje poczucie, że mówimy o czymś związanym z religią i misterium. Nic z tych rzeczy.

Huna jest niedogmatyczna, co oznacza, że żadne jej twierdzenia nie odnoszą się do wiary w sensie przyjmowania czegoś za prawdę pod naciskiem woli.

Każdy termin jest terminem ostatecznie technicznym i służy porozumiewaniu się w zakresie wiedzy technologicznej, a nie teologicznej.

Tylko próbując Huny dowiesz się o co w tym tak naprawdę chodzi, że nie głosi się tutaj żadnej doktryny religijnej a osoba pracująca jako uzdrowiciel nie wykonuje żadnych czynności kultu.

Źródłem uzdrawiających zmian są właściwości ciała i umysłu oraz jaźni osoby uzdrawianej. Wiadomo, że wszystko w swojej istocie skrywa, z punktu widzenia filozoficznego, tajemnicę. Niemniej Huna nie jest ani filozofią, ani religią, nie zastanawia się nad tym czym ta tajemnica jest, ani nie przynosi jakiegoś jej objawienia.

Nieporozumienie dotyczące Huny i religii jest bardzo częste i poważnie rzutuje się na odbiór tej pierwszej. Na pewno może ono osłabić zainteresowanie wiedzą, która potrafi bardzo pomóc w wielu cierpieniach.

Kiedy mamy na uwadze przede wszystkim skuteczność i poruszamy się w obszarze doświadczenia, którym można podzielić się z Klientem, nigdy nie przyjdzie nam do głowy łączenie, czy też mylenie Huny z religią. Skoro te same skutki można osiągnąć będąc wierzącym lub nie, to nie zależą one od przekonań światopoglądowych i wyznaniowych.