Empiryzm bez dogmatów: Jak w Szkole Nalu odkrywamy podstawy postrzegania

Rozmiar tekstu: |

Nie jestem samorodnym odkrywcą prany ani twórcą żadnego ezoterycznego systemu znikąd. Moja ścieżka i metoda wyrastają bezpośrednio z nauczania tradycji Bön, z którą zetknąłem się podczas tygodniowych warsztatów. To tam otrzymałem fundamentalne wprowadzenie w praktyki związane z pięcioma pranami żywiołów. Na tym solidnym fundamencie zacząłem budować własne doświadczenia, prowadzić eksperymenty i badać mechanizmy energetyczne w praktyce. Otrzymane podstawy nie straciły na aktualności – stanowią one żywą bazę dla moich dalszych poszukiwań i nowych doświadczeń.

Warto spojrzeć na to z szerszej perspektywy. Nauka o pięciu pranach żywiołów nie jest odizolowaną ciekawostką z zamkniętych, elitarnych ośrodków. To część globalnego przekazu od himalajskich mistrzów, obecna w różnych szkołach i tradycjach Tybetu. Praca z żywiołami stanowi integralną część kultury tybetańskiej, a w Polsce tradycja Bön zyskała szczególnie silne i naturalne zakorzenienie, stając się bliska ogromnej rzeszy ludzi w kraju, Europie i na świecie, którzy na co dzień korzystają ze wskazówek tamtejszych lamów. To nie są żadne nadmiernie wzniosłe czy hermetyczne tajemnice, lecz absolutne podstawy życia i ludzkiego postrzegania.

My w Szkole Nalu pracujemy w sposób całkowicie odmienny od ślepego przyjmowania doktryn. Posiedziałem nad tym i poodkrywałem te rzeczy osobiście tak, aby fundamenty były kompletnie a posteriori – nie ma tu miejsca na żadną wiarę, nawet w stopniu ziarnka gorczycy. Całe to poznanie opiera się na naturalnych fundamentach i doświadczeniu, a nie na zjawiskach nadnaturalnych. Nic nie jest przyjmowane a priori; nawet punkt między brwiami czy barwy prany odczytujemy wzrokowo i doświadczalnie w ten sam sposób. Dalekie jest to od jakichkolwiek przyjmowanych z góry dogmatów. Znam i stosuję różne autorskie sztuczki poznawcze, które pozwalają odkrywać wszystko bezpośrednio w naturze, całkowicie odrzucając cudzy autorytet.

Doskonale widać to na przykładzie prostego ćwiczenia z żywiołem ziemi:

1. Znajdź dowolny kamień – przedmiot o wyraźnej, ziemskiej, stabilnej formie.
2. Spoglądaj na niego w skupieniu tak długo, aż poczujesz, że wystarczy, a w umyśle pojawi się naturalne poczucie sytości i „dość”.
3. Zamknij oczy i wyobraź sobie ten przedmiot w sposób swobodny, lekki i mglisty.
4. Utrzymuj to wewnętrzne wyobrażenie tak długo, aż samo zacznie blaknąć i naturalnie minie.

Cały ten proces – całkowicie pozbawiony sztucznego wysiłku woli ćwiczącego – samoczynnie sprowadza uwagę do kości ogonowej. Tam właśnie ujawnia się obecność żółtej prany ziemi, a nawet otwiera się możliwość naturalnego widzenia żółtego światła w tej przestrzeni.

To wszystko opiera się na powtarzalnych mechanizmach. Każdy może to powtórzyć i uzyskać dokładnie to samo doświadczenie, które jest udziałem moim oraz osób ze mną współpracujących.


Opublikowano

w

przez

Tagi:

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostrzeżenie o treściach

Ta strona internetowa dotyczy szamanizmu i zawiera materiały ezoteryczne, które są przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.

Czy masz ukończone 18 lat?

⇧ ⇩