Żądza płciowa jak nic na świecie przewraca nam w głowach. Podkopuje same fundamenty ego i opartego na nim życia. To dlatego tak nas do innych ciągnie - potrzebujemy stabilności. Kiedy jednak zjawia się ktoś, kto absorbuje sobą tak wiele naszej uwagi, tracimy ją, czujemy się zachwiani pod każdym względem, u samych podstaw.

Człowiek to taka istota, że idea potrafi zawrócić mu w głowie tak bardzo, że będzie gotów albo nadstawić swoją, albo ściąć cudzą. Bywamy fanatykami i jest to przerażające, jak dalece fanatyzm nasz potrafi się posunąć.

Z przykrością stwierdzam, że uduchowienie jest wielką rzadkością. Dlatego rzadkością są zdrowe, światłe, racjonalne poglądy na związek. Czym jest uduchowienie? Prawdopodobnie nie tym, o czym pomyślałeś, Czytelniku. Uduchowienie rozumiem przede wszystkim jako ŚWIADOMOŚĆ, ŻE NIE JEST SIĘ SWOIM CIAŁEM.

Mam znajomych, którzy chodzili do prostytutek. Nie wiem czy czas przeszły jest tu odpowiedni, ale z tego, co wiem, robili to kiedyś. To moi bliscy koledzy, jeszcze ze szkoły (tej klasycznej), często się widzimy.