Ja wiem, że jesteśmy religijni. Wiem, że lubimy się modlić do Archanioła Michała, Jezusa i Maryi. Kochamy ten cały panteon chrześcijański lub inny. I kiedy mówimy o Hunie, uzdrawianiu, szamanizmie, to nie widzimy różnicy między nim a wyznaniem religijnym lub potocznie rozumianą ezoteryką.

Popełniamy jednak poważny błąd, który uniemożliwia nam właściwe zabranie się za Hunę.

W sztuce tej NIE MA MIEJSCA NA WIARĘ. Nie ma tu aniołków, duchowych opiekunów, zaświatów, Boga, demonów i świętych obcowania. Są tylko surowe fakty.

Fakt, że niekiedy mogą one budzić zdziwienie, niemniej wszystko to podpada pod zdrowy rozsądek i bezpośrednie poznanie.

Mamy tu psychologię, psychotronikę, pewną formę introspekcji, ale nie ma tu złych ani dobrych duchów, potrzeby egzorcyzmów, diabła i jego pokus.

Spotkałem się wielokrotnie z osobami, które mówią o Hunie w sposób pomieszany i poplątany. Zresztą prawie każdy, kto robi to w Polsce, tak postępuje. Myli szamanizm hawajski z ezoteryką i religią. Nic dziwnego, skoro naczytały się te osoby M. F. Longa, a nie wiedzą nic lub prawie nic o S. K. Kingu.

Umówmy się: Huna jest dogmatyczna, czy nie? Jeżeli nie, to zabierajcie te wszystkie stragany ze świętymi obrazkami, różańcami, Bóg wie czym jeszcze. Jak to mówią nasi wschodni sąsiedzi: paszła won!

Precz z duchami, demonami, zjadającymi towarzyszami, wampirami, mistycyzmem.

Jeśli jednak uznamy, że Huna to system dogmatyczny, to ja się wypisuję, dziękuję, przestaję używać tej nazwy.

Bądźmy konsekwentni - dogmaty, czy nie? Jeżeli nie, to koniec z Atlantydą, Plejadianami, schodzimy na ziemię, zajmujemy się swoimi problemami.

Zaczynamy pracować nad sobą, pozostawiamy wszystko, w co można wierzyć, poza Huną, poza praktyką.

System niedogmatyczny nie może mieć nic wspólnego z wiarą. Chciałbym, abyś Czytelniku to zapamiętał, sięgając po moje teksty i korzystając z moich usług czy szkoleń. Tu nie znajdziesz tego, czego może szukasz - tutaj jesteśmy bardzo przyziemni, zmysłowi, nudni dla kogoś poszukującego niesamowitych przygód.

W Hunie:

  • nie ma świata duchowego
  • nie ma duchowych istot
  • nie ma Boga, aniołów, świętych, wzniesionych mistrzów
  • nie ma modlitw do istot wyższych i otrzymywania od nich błogosławieństwa
  • nie ma demonów, opętań przez demony lub zmarłych
  • nie ma egzorcyzmów, odczepiania podłączeń astralnych
  • nie ma spersonalizowanego zła w rodzaju szatana
  • nie ma niczego, co najczęściej w naszym kraju głosi się w związku z nazwą "huna"

Nadal podoba Ci się Huna? Ona nie jest od tego, że ma się podobać, że masz się nią delektować i ekscytować, ona MA DZIAŁAĆ.

Weź za przykład jakąś technikę Huny, np. Dynamind. Poszukaj tu śladów religii, ezoteryki, wiary w dogmaty - nie ma! (jak odpowiedział pewien Cygan z mojego miasta, kiedy sprzedawczyni zapytała go gdzie pączek, który wziął z wystawy). Tak jak jest z tą jedną, tak jest ze wszystkimi, z całą Huną, rozumiesz?