Kiedy odkłamiemy pojęcie szamanizmu, czyli oczyścimy je od nieprawdopodobnych historii, mitów, przypadłości religijnych i filozoficznych, to mamy bardzo interesującą wiedzę terapeutyczną, którą w różnej postaci spotykamy na całym świecie.

Szamanizm kojarzy się z duchami i zjawiskami nadprzyrodzonymi, niemniej już oględne studia nad taką jego formą, jaką jest Huna, ukazują naiwność takiego podejścia.

Szamanizm wiąże się z całą serią nadzwyczajnych rzeczy z tego powodu, że zaprezentowany nam został przez antropologów, a nie przez samych praktyków. Tylko nieliczni ludzie dzielą się wiedzą tak teoretyczną, jak praktyczną o szamanizmie, choć staje się ich coraz więcej i dobrze, jako że przynosi to przeogromną korzyść.

Sztuka szamańska jest sztuką uzdrawiania - tak definiuje ją autor książki "Szaman miejski", poświęconej Hunie, Serge Kahili King. Przedmiotem uzdrawiania szamanizmu są różnego rodzaju związki.

Huna jest z kolei systemem niedogmatycznym, co oznacza, że środki, jakimi posługuje się uzdrowiciel szamański nie wymagają od niego wiary.

Część z tego, co znajdujemy w szamanizmie takim, jak Huna, spotkamy i w bioenergoterapii oraz innych formach uzdrawiania, oraz w psychoterapii.

Nie oznacza to jednak, że szamanizm sprowadza się do tego. Otóż tworzy on odrębną metodę, specyficzną, i tę specyfikę spróbuję tak, jak umiem, zaprezentować.

Relacja Ja-Ty

Narzeka się niekiedy, że lekarze i inni specjaliści podchodzą bezosobowo, szablonowo, mechanicznie do klienta. I z pewnością bywa tak rzeczywiście, zwłaszcza, że wiele metod akademickich polega na działaniu mechanicznym. W taki sposób wielu uprawia i uzdrawianie. Kładą ręce, kreśląc wcześniej kilka znaków w powietrzu, w przekonaniu, że uzdrawiająca energia sama popłynie i zrobi całą resztę. A potem tylko "należy się 100zł i następny proszę".

Szamanizm tym się cechuje, że opiera się gruntownie na relacji personalnej Ja-Ty. Ma to związek z uzdrawianiem tego, co nazywa się niekiedy "energią duszy", a w Hunie "mana". Chodzi o moc wewnętrzną, pewność, autorytet, który szaman próbuje pomóc uzdrawianemu odzyskać, właśnie przez osobisty kontakt.

Szamanizm jest, poza przekazem mocy, przekazem i miłości. Huna uczy, że "uzdrawianie przychodzi z wnętrza dzięki miłości". Uzdrawiany musi odczuć energię miłości (ducha aloha), dlatego uzdrawiający musi go widzieć jako osobę, a nie przedmiot do naprawy.

Ta wewnętrzna strona uzdrawiania, oparta na mocy i miłości, odróżnia najbardziej szamańskie uzdrawianie od wszelkiego innego (co nie oznacza, że elementów tych nie ma w innych metodach).

Specyficzna diagnoza i porada

Co robi lekarz? Lekarz diagnozuje i przepisuje leki lub terapie akademickie. Co robi uzdrowiciel typu "bioenergoterapeuta"? Diagnozuje zaburzenia energetyczne w aurze i czakrach, narządach.

Szaman patrzy dużo bardziej holistycznie. Dla przykładu jego poradą, opartą o diagnozę będzie wysłanie delikwenta do lekarza, zielarza, masażysty, sam zaś udzieli wsparcia energetycznego, lecz nie załatwi głównej części.

W szamanizmie diagnoza ma najistotniejsze znaczenie i wszystko z niej wynika, także metody terapii. Mogą być one przeróżne, także niekonwencjonalne. Na to nie może sobie pozwolić ani lekarz, ani dyplomowany healer.

To oczywiście rodzi niebezpieczeństwo takie, że człowiek będący, powiedzmy to, fałszywym szamanem, może poprzez swoje poradnictwo nas skrzywdzić. Z drugiej strony nie należy za nikim iść ślepo, a zagrożenie płynie i ze strony metod nazywanych powszechnie rzemiosłami.

Szaman w diagnozie posługuje się jasnowidzeniem. Na nim opiera też swoje porady i tym również różni się od innych specjalistów od terapii.

Jasnowidzenie nie jest tajemną umiejętnością, ale tym, o czym pisał Ojciec Klimuszko - naturalną zdolnością człowieka. Sam słynął z niezwykle skutecznych odczytów, nie tylko z mieszanek ziołowych, o czym wie jednak niewielu.

Szaman pracuje z jasnowidzeniem, intuicją, w Hunie nadano jej rangę pierwszej zasady, haw. "ike".

Elastyczność technik

Szaman pracuje na różne sposoby, sięgając po różne systemy, oczywiście w miarę swoich kompetencji. Dlatego bycie szamanem wymaga od człowieka poznania wielu metod, nie zaś trzymania się jednej.

Serge Kahili King poznawał całą masę różnych systemów obok Huny, z której znany jest na całym świecie. Hawajskie powiedzenie głosi: w jednej szkole nie znajdziesz całej wiedzy.

Szaman umie łączyć różne systemy, posługiwać się nimi jak narzędziami, w oparciu o intuicyjny wgląd w sytuację osoby uzdrawianej.

Szaman korzysta z naturoterapii, ale stoi niejako poza nią. Nie sądzę, by mogło się to kiedykolwiek zmienić.

Szamanizm daje nieustanny bodziec metodom medycyny naturalnej, dostarczając przy tym różnych, ciekawych odkryć i sam z niej korzysta. Jest to relacja symbiozy.

Osoba uprawiająca szamanizm jedną nogą jest w naturoterapii, a drugą poza, w przestrzeni zarezerwowanej tylko dla szamanów - ludzi może nie tyle wybranych, co specyficznych, o szczególnego rodzaju wrażliwości i umiejętnościach, zwłaszcza na poziomie jasnowidzenia.

Jak dojść do takiej wrażliwości i takich umiejętności? To już temat na zupełnie inną opowieść.