Każdy z nas zna uczucie i stan fizjologiczny zmęczenia. Wykonując intensywną pracę, do której nie jesteśmy przyzwyczajeni lub która wykracza poza możliwości organizmu i psychiki, popadamy w stan wyczerpania.

Zmęczenie wskazuje nam na granicę, poza którą nie należy się przeprawiać. My jednak dzisiaj często nadużywamy swoich ciał i umysłów, ponieważ chcemy zarobić, doznać głębszej przyjemności albo mamy nawyki i nałogi, które trzymają nas w nadmiernym napięciu.

Zmęczenie i wypoczynek - to bardzo prosta logika, o której zapominamy nierzadko, na własną krzywdę. Ogrom problemów życiowych i chorób wynika tylko stąd, że nie jesteśmy odpowiednio prości w swoim rozumieniu rzeczywistości i własnych doświadczeń.

Kierujemy się innego rodzaju logikami, jak logika religii, filozofii, sukcesu, seksu, które wymagają od nas pominięcia prostych faktów, za co płacimy olbrzymią cenę w postaci wyczerpania i wyjałowienia sił witalnych.

Popędza nas środowisko społeczno-polityczne, mówiąc o potrzebie robienia czegoś, na co niekoniecznie mamy ochotę i siłę. Praca jest człowiekowi niezbędna do życia, ale stajemy się dzisiaj pracoholikami, co prowadzi do skrajnych stanów zmęczenia i frustracji.

Niewielka ilość funduszy, jakie zarabiamy na etatach, motywuje nas do przełamywania naturalnego i istotnego oporu ciała, kiedy ulegnie ono zmęczeniu, co rujnuje organy, wiodąc do przedwczesnej śmierci.

Nałogi typu alkohol i papierosy są odpowiedzią na stres wynikający z braku energii, a zwiększa się ich użycie, gdy ciężko pracujemy.

Co zrobić, żeby odpowiednio dbać o siebie, swoje ciało i umysł w aspekcie siły życiowej? Jak ustrzec się przed przemęczeniem, tym cichym zabójcą?

Czy mamy nic nie robić? Oddać się lenistwu?

Odpowiedź brzmi: nic z tych rzeczy. Wręcz przeciwnie: tylko właściwa praca da nam możliwość aktywnego wypoczynku. Nie ma koniec końców nic bardziej męczącego, od nic nierobienia.

Bierny wypoczynek jest dobry na chwilę, kiedy ciało naprawdę osiąga stany ekstremalne, niemniej techniki medytacji i relaksacji niekoniecznie nadają się do użycia na przestrzeni dnia. Nagłe zwalnianie i siedzenie w bezruchu zakłóca rytm i jego ponowne wprowadzenie wiąże się z koniecznością nowego wysiłku.

Relaksacje i medytacje najlepiej działają wtedy, kiedy ciało samo posiada w sobie niewielką ilość ruchu, to znaczy rano i wieczorem. Rytm spowalnia wtedy i wówczas można współpracować z ciałem.

Znam tylko jeden sposób na to, by nie przemęczać się i pracować - to pracować według tego, co nazywa się niekiedy pasją. To robienie tego i tylko tego (minimalizując wszelkie inne rzeczy), do czego nie potrzeba się zmuszać, a co się po prostu kocha wykonywać.

Nie sama czynność jest oczywiście przedmiotem miłości, czynności same w sobie nie istnieją - są tylko cechami działających osób i rzeczy. Pasjonująca praca to taki jej rodzaj, w którym robimy po prostu to, do czego zostaliśmy stworzeni, w oparciu o utalentowanie.

Każdy z nas ma jakieś talenty i musimy je jedynie zidentyfikować. To może być łatwe lub trudne, zależy jak się za to zabierzemy.

Niektórym wystarczy kartka papieru i wypisanie jednego, dwóch, kilku talentów, które mogą stać się źródłem zarabiania i stylem życia. Ta refleksja o talentach może ocalić nasze zdrowie i życie, jako że robiąc to, do czego ma się naturalne inklinacje, w inny sposób zużywamy energię, jesteśmy bardziej świadomi i skoncentrowani, zaangażowani, a to oznacza, że z większą łatwością radzimy sobie ze stresem i zmęczeniem.

Robienie tego, do czego ma się talent, wiąże się ze zwiększoną czujnością, czyli hawajskim ike - pierwszą zasadą huny. Czujność łączy się z postrzeganiem stanów napięcia i zmęczenia, z większą wrażliwością zmysłową i umysłową, ze współczuciem dla samego siebie, co stanowi najważniejszy warunek tego, żeby zadbać o dostateczną ilość i odpowiednią formę wypoczynku.

Dzięki zaangażowaniu świadomości pojawia się ciekawa relacja, którą w chińskich sztukach walki nazywa się "praktyką w trakcie wypoczynku, wypoczynkiem w trakcie praktyki". Uczymy się tak ustawiać nasze ciało i rozporządzać nim, żeby minimalizować zbędne napięcie i zachowywać wewnętrzny i zewnętrzny komfort.

Pracując pod przymusem, z komfortem wewnętrznym i zewnętrznym możemy się pożegnać, a często nie wiemy w ogóle co to znaczy. Znamy tylko bicz na nasze plecy i okrzyki szefa-zarządcy niewolników: "do roboty!".

  • Rezygnuj z takich zajęć, które wymagają od Ciebie zmuszania się do czegoś - jeśli czegoś nie chcesz, to tego nie rób (i nie chodzi tylko o pracę zarobkową, ale o wszystko)
  • Nie rób nic dla zasady! - nałogi są właśnie robieniem czegoś dla zasady, a nie dla korzyści
  • Badaj siebie, żeby wiedzieć czego chcesz, do czego masz talent
  • Nie myśl tylko o pieniądzach, pomyśl o sobie, o tym, co jest dla Ciebie odpowiednie
  • Nie popadaj w nałóg pracoholizmu, którego konsekwencje mogą być opłakane dla Ciebie, Twojego zdrowia i rodziny
  • Jeśli Twoje ciało jest skrajnie wyczerpane, relaksuj się, odpoczywaj biernie, spożywaj zioła i energetyzujące posiłki, suplementuj się
  • Możesz założyć firmę, własny biznes oparty o Twoją pasję - dzisiaj jest to dużo łatwiejsze, niż kiedyś
  • Można użyć kartki i wypisać na niej swoje talenty, a także czynności dnia, które naprawdę chce się wykonać