W jednej szkole nie znajdziesz całej wiedzy - głosi hawajskie powiedzenie. Dlatego Huna to za mało. Chcielibyśmy, może, znaleźć wreszcie system kompletny pod każdym względem, by nie musieć więcej niczego szukać. Niestety, nie ma niczego takiego. Każdy jest ograniczony i żaden nie wystarczy jako jedyny.

To, co daje Huna, jest bardzo unikalne, ale są i inne tradycje szamańskie czy generalnie inne rodzaje wiedzy, która posłużyć może do uzdrawiania człowieka i środowiska. Ktoś interesujący się szamanizmem powinien być otwarty, czujny i chętny do nauki.

Serge Kahili King, autor "Szamana miejskiego" ("Biblii Huny") sam wyznaje, że niektóre rozdziały tej książki powstały dzięki nauce szamanizmu u jego afrykańskiego mentora M’Bali i są wykorzystaniem nauk innych, niż hawajskie.

Dla kogoś, kto ma na celu uzdrawianie, nazwy i tradycje nie są istotne. Liczy się efektywność. Jeśli coś działa, to jest to dobre. A czy ma rodowód tybetański, słowiański, germański, chiński, afrykański czy hawajski albo jeszcze inny jest bez znaczenia.

Prawdziwy szamanizm zawsze można wykorzystać bez wikłania się w jakiś system wierzeń. Jest on bowiem wszędzie, w każdej postaci pragmatyczny. Opiera się na doświadczeniu i eksploruje doświadczenie.

Chcąc zrobić właściwy użytek z Huny, warto korzystać też z innych metod, które będą, swoją drogą, Hunę wspierać. I tak świetnie uzupełnia ją np. trening zazen - japońskiej formy medytacji. Dobrze pracować z czakrami tak, jak robią to Tybetańczycy, oczyszczając kanały energii albo stosując praktykę koncentracji szine. Wspaniale do celów Huny wykorzystać można runy.

Nie ma ograniczeń - wszystko, co działa, jest pożądane i warte poznania oraz stosowania.

Przywiązując się do Huny, tak naprawdę postępujesz wbrew jej zasadom i zubażasz swoje możliwości rozwoju.

Huna jest po to, żebyś skuteczniej korzystał ze wszystkiego, co masz pod ręką, w tych warunkach, w jakich jesteś, z różnych systemów i metod. Dodaj Hunę do wszystkiego albo wszystko do Huny, ale jeżeli pozostaniesz tylko z Huną, to będzie to za mało, o czym szybko się przekonasz, kiedy zechcesz naprawdę ją stosować.

Różne systemy są jak ludzie obserwujący różne części albo aspekty słonia, ale słoń jest jeden. Wszystkie razem dają pełniejszy obraz, co umożliwia większą skuteczność.

Wiedza to władza - powiadamy. Wiedza, a nie system. Zajmując się szamanizmem będziesz musiał wyjść poza każdy system, bo tylko wtedy będziesz w stanie użyć go tak, by działał. Poza tym wiele odkryć, zwłaszcza na stopniu większego zaawansowania, będzie Twoimi własnymi.

Właściwy użytek robiony z Huny to jeszcze większa niezależność i samodzielność, a nie związanie z systemem i uwikłanie w schematy.