Nasza jaźń nie jest chaotyczna, jest racją porządkującą nasze ciało, ale nie tylko. Huna mówi o tym, że istotne w życiu są cele - znaczy to, że cele charakteryzują naszą istotę - jaźń.

Poprzez siedem zasad Huny można opisać nas samych, przecież nie biorą się one z kosmosu. Jesteśmy świadomi, wolni, skupieni, wytrwali, kochający, pewni i elastyczni.

Fakt, że nie zawsze udaje nam się to w pełni, nie zawsze jesteś sobą - jak to się mówi. Kiedy jednak działamy zgodnie z naszą naturą, naszym prawdziwym ja, wszystkie te cechy można zaobserwować jako wyraźnie aktywne.

Do czego zmierzam? Użyjmy bardzo prostej alegorii: idziemy na zakupy do sklepu, chcemy nabyć ubranie. Ubrań jest bardzo wiele, są różnego rodzaju, kroju. Nas interesuje jednak konkretny rodzaj ubrania, jakim są spodnie.

Z grupy ubrań wyróżniamy spodnie i następnie szukamy odpowiednich. Grzebiemy i grzebiemy, aż wygrzebiemy tylko jedne, które będą nam się podobały najbardziej.

Tylko jedna rzecz z tego samego rodzaju może podobać nam się najbardziej, w dodatku w chwili, kiedy stać nas jedynie na przykładową jedną parę spodni.

W życiu mamy wieloraką możliwość rozpoczęcia pracy zarobkowej, wejścia w związki, leczenia się i uzdrawiania, przyjaźnienia się i praktyki w duchowych systemach. Istnieje wielość możliwości. Pracować możemy jako bankowiec lub sportowiec, w zależności od talentu, a nawet talentowi wbrew, wykształcenia, zawsze jednak istnieje pewna mnogość opcji. Możemy być w związku z Anią lub Franią, albo Tomkiem lub Wojtkiem - i z wieloma innymi osobami. Nie ma tu determinizmu. Tak samo możemy przeprowadzać terapię lecząc się tylko lekami, albo łączyć to z uzdrawianiem energią, ziołami, chodzić do jednego lub wielu specjalistów tej samej lub innej specjalności i profesji. Podobnie przyjaźnić się możemy z różnymi ludźmi - zarówno porządnymi, jak i warchołami, z osobami moralnymi i zdemoralizowanymi, z tymi, z którymi dzielimy swoje pasje, lub z którymi się nudzimy.

Ta sama rzecz ma się z duchową ścieżką - możemy praktykować różne medytacje, jeździć na różne seminaria, uczyć się od różnych nauczycieli, dzisiaj na rynku jest naprawdę wiele, bardzo wiele ogłoszeń i alternatyw.

W tym wszystkim można na różny sposób się zachowywać. Można chcieć próbować wszystkiego po kolei, jak leci, czyli nie dokonywać selekcji, nie analizować, nie stawiać żadnych celów, nie próbować przewidywać konsekwencji, nie pytać się siebie o własne preferencje, albo o to, kto mówi prawdę, a kto zwodzi i naciąga, co jest bezpieczne a co niebezpieczne.

Uogólniając można chcieć zapytać o to, co jest dla nas najlepsze - a najlepsze mogą być tylko jedne przykładowe spodnie - żyjemy jednocześnie w jednym miejscu i czasie, nie da się żyć równolegle, sprawdzając w tym samym momencie różne warianty, innymi słowy nie da się iść zarazem w prawo i w lewo.

Wśród ogromu możliwości, które docierają do nas przez nasze ciało i umysł, tak iż można się w tym pogubić, dla naszej jaźni istnieje tylko kilka - są one najlepsze z możliwych. Innymi słowy tak jak dla zewnętrznej świadomości istnieje wiele potencjalnych sposobów zarabiania, tzn. ścieżek i pasji zawodowych, dla jaźni jest tylko jedna, główna, zasadnicza; tak jak istnieje wielość Tolek lub Tolków, Mariann lub Marianów itd., dla jaźni istnieje tylko jeden najlepszy z możliwych partner. To samo można powiedzieć sobie o innych dziedzinach życia - nie chcę mnożyć w tym momencie bytów ponad konieczność.

Idąc ścieżką intuicji otrzymujesz konkretne informacje, w jaźni nie ma chaosu. Ona prowadzi Cię do tego, co dla Ciebie najlepsze pod każdym kątem. Nie da się na pewno być na 100% zgodnym z nią w każdym szczególe, ale można żyć w błogosławieństwie i w tych najistotniejszych sprawach podążać za jej głosem.

Inaczej mówiąc: dla naszej jaźni, dla intuicji nie ma wyboru. Wybór pojawia się na niższych poziomach, poza tym jego przeznaczeniem jest służyć realizacji jaźni, czyli tego, co najlepsze, a więc wiedzy intuicyjnej.

Osoby, które nie nawiązują kontaktu z intuicją, używają niewłaściwie swojej zdolności wyboru. One chcą wybierać wszystko - od pracy, przez to, z kim będą się wiązać i chodzić do łóżka itd. I jest to ich kardynalny błąd.

Nie ma dwóch najlepszych partnerów, sposobów zarabiania, stylów życia - te rzeczy występują tylko po jednej sztuce każda. Słuchając intuicji, co oznacza zawsze płynięcie pod prąd i działanie na przekór tego, co doradzają Ci ludzie dookoła i co robią, bo zazwyczaj źle korzystają ze swojej wolności, będziesz to do siebie przyciągał, będziesz szedł właściwą drogą. Poza intuicją nie masz nic, co mogłoby Cię nią poprowadzić, jesteś na nią skazany.

Masz jednak wybór - będziesz traktował ją poważnie, lub nie - oprzesz na niej swoje życie, lub nie.

Intuicja, czyli ike z Huny, wymaga od nas oczywiście rozwoju, praktyki, nauki rozpoznawania jej głosu, ale nie jest to trudne. Z biegiem czasu stajemy się w tym coraz lepsi, a ona najpierw zawsze informuje nas o tym, co najistotniejsze.

Intuicja ma dla nas tylko jedną opcję - tę, która najbardziej nam odpowiada. Bywa, że prowadzi nas bardzo niekonwencjonalnie, dlatego należy umieć być elastycznym (pono - siódma zasada Huny). Niemniej nie ma u niej gnuśnego wybierania - ona wskazuje na to, co jest z nami najbardziej zharmonizowane, co do nas przystaje.

Potrzeba być odważnym, żeby wbrew wszystkiemu, co tendencyjne na zewnątrz, podążać za intuicją, co wymaga podważania wszystkich przekonań, jakie narzuca nam środowisko, co przyjęło się za normalność, a jednak okazuje się być blokujące i niezgodne z tym, co pokazuje nam serce.

Wierność intuicji jest wiernością sobie - gnuśne i hedonistyczne wybieranie jest zdradzaniem samego siebie. Takie sposoby zarabiania, związki czy przygody seksualne, tacy towarzysze, jakimi można się otaczać wskutek łapania okazji i niewsłuchiwania się w siebie, są zdradą własnego ja, prowadzącą do rozczarowania i cierpienia.

Za chwilowe przyjemności płaci się permanentnym niezadowoleniem i wrażeniem, że jest się życiowym wrakiem.