Często czujemy brak miłości i wsparcia od innych. Szukamy ich wtedy nierzadko naiwnie, próbując przypodobać się, grać rolę, szukać poklasku i uznania. Pożądamy uwagi innych. Bez niej wydaje nam się, że nasze życie więdnie.

Energia podąża za uwagą. Uwaga innych energetyzuje nas, wzmacnia. Czujemy, że żyjemy. Dlatego tak bardzo o nią zabiegamy, zwłaszcza w przypadku rodziny i przyjaciół.

To fakt, że wspaniale jest się spotkać i porozmawiać, zwłaszcza o rzeczach związanych z rozwojem wewnętrznym, ale czy czasem nie przesadzasz? Czy nie za dużo oczekujesz? Czy nie stało się już tak, że inni są jedynym źródłem energii? Że wszystko zaczęło zależeć od ich uwagi?

Kiedy nie ma ich w pobliżu, a odnosi się to szczególnie do partnera, jeżeli jesteś w związku, to przeżywamy gehennę. Cierpienie i stres, irytacja, smutek, depresja, mroczne myśli, pesymizm.

Można żyć inaczej, pod warunkiem, że uczynimy z siebie samych swojego najlepszego kumpla. I zaczniemy zwracać uwagę na własne ja, zamiast ciągle odwracać ją od wnętrza na zewnątrz.

Spróbuj dokonać tej prostej zmiany, że zaczniesz ze świadomością obchodzić się ze swoim życiem wewnętrznym, z własną jaźnią, a pozytywna zmiana zawita w całym Twoim życiu. To będzie zwrot, i to zwrot najistotniejszy. Tak naprawdę od niego zależy najwięcej.

Brak uwagi do siebie skutkuje brakiem miłości i troski. Dlatego robimy tak wiele głupich i niezdrowych rzeczy - brakuje nam współczucia dla siebie samych. Ignorujemy siebie i to tak dalece, że jesteśmy w stanie codziennie wypalać dwie paczki i wypijać dwie butelki trucizny, żeby tylko pozbyć się napięcia wynikającego z braku energii.

Świat nie da nam tej podstawowej mocy, jaką jest mana. Pochodzi ona z wnętrza. Uaktywniamy ją tylko w jeden sposób - kierując uwagę do własnego centrum, co oznacza w praktyce samoświadomość i miłość własną.

Zostań swoim najlepszym kumplem, a przestaniesz pasożytować na ludziach, czego oni nie lubią. Nie będziesz też dawał się wykorzystywać. Twoja energia będzie płynąć, pozostanie świeża a ciało i umysł pełne siły.

Przestaniesz traktować ludzi jak przedmioty do użycia, do dopełnienia twoich energetycznych zbiorników. Zaczniesz zauważać ich podmiotowość, co daje początek prawdziwej miłości. Najpierw jednak musisz odkryć ją w sobie, inaczej nici z kochania bliźnich.